Interpelacja w sprawie protestów pracowników PPUP Poczta Polska

   Nie tak dawno zakończyło się referendum wśród pracowników Poczty Polskiej. Przeprowadziły je wszystkie związki zawodowe. W referendum wzięło udział prawie 80 tys. z 99,3 tys. Za przeprowadzeniem akcji protestacyjnej opowiedziało się 92,8% uczestników referendum, a przeciwnych było tylko 3,9%.    Referendum ogłoszono wskutek ignorowania postulatów pracowniczych zarówno przez dyrektora generalnego Poczty Polskiej, jak również ministra infrastruktury, którzy swoimi decyzjami dokonują przekształcenia struktury organizacyjnej i zamierzają dokonać komercjalizacji, a następnie prywatyzacji Poczty Polskiej.    Działania takie są znane pracownikom poczty chociażby z nie tak odległej historii, jaka dotyczyła pracowników TP SA (masowe zwolnienia z pracy).    Dyrekcja Generalna Poczty Polskie lekceważyła i lekceważy nadal związki zawodowe. Związkowcom nie przekazano konkretnych planów przekształceń i strategii firmy. Pracowników pominięto w zakresie ich oceny proponowanych przekształceń organizacyjnych Poczty Polskiej.    Pracownicy są zbulwersowani wypowiedziami dyrektora generalnego Poczty Polskiej o 20-procentowych przerostach zatrudnienia. Związkowcy słusznie uważają, że Poczta jako przedsiębiorstwo użyteczności publicznej w wielu regionach Polski nie jest rentowna, ale podobne sytuacje występują także w innych krajach Unii i tam poczta ma charakter użyteczności publicznej.    Należy wskazać, że paniczny lęk zapanował w takich regionach jak Olsztyńskie, gdzie jest już wielkie bezrobocie po upadku PGR-ów, a obecnie pracownicy poczty są nieraz jedyną osobą zatrudnioną w rodzinie.    Związki zawodowe uważają, że ich firma, zatrudniająca prawie 100 tys. osób, pełniąca szczególną rolę w państwie, powinna być przekształcana na podstawie specjalnej umowy, jak to się działo np. z LOT-em.    W tej sytuacji proszę o niezwłoczne udzielenie odpowiedzi na następujące pytania:    1. Dlaczego dyrekcja generalna i resort infrastruktury nie wstrzymują prac nad komercjalizacją Poczty Polskiej i nie przedstawiają planów przekształceń tego podmiotu, po to, aby określić, ilu pracowników będzie się musiało przekwalifikować?    2. Dlaczego rząd Polski nie bierze przykładu z Francji, która wypowiada się przeciw liberalizacji usług w UE, a pracownicy poczty są mianowani jak urzędnicy państwowi?    3. Czy z powyższego należy odnosić wrażenie, że polskiemu rządowi nie zależy na utrzymaniu sektorów użyteczności publicznej, tak jak wcześniej uczyniono z innymi dziedzinami gospodarki?    Proszę o szczegółowe udzielenie odpowiedzi w przedstawionych kwestiach.    Z wyrazami szacunku    Poseł Zdzisław Jankowski    Warszawa, dnia 4 maja 2005 r.





NLP jest fajne jako uczenie misie tapety na telefon NLP geodeci otwock Księgarnia Warszawa “Sygnały uspokajające” Turid Rugaas Zapraszmy